poniedziałek, 4 czerwca 2012

nowe lalki

Mam niesamowitą słabość do lalek z XVIII wieku, a zwłaszcza tych z przełomu XVII i XVIII. Uwielbiam ich twarze, które większość uważa za brzydkie. Muszę je jakoś wykorzystać i już wiem jak. Poza tym ich stroje, są tak dopracowane, a motywy na tkaninach stają się nienaturalnie powiększone, przez tą zmianę skali i to robi świetne wrażenie. Ja w ogóle uwielbiam duże wzory, a nie koniecznie małe, dlatego piszę zwłaszcza o tkaninach z początku XVIII wieku, te wydają mi się najciekawsze.  A poniżej lalki z jakiejś rosyjskiej kolekcji. W Rosja jest moda na kolekcjonowanie takich rzeczy, już któryś raz trafiłam na czyjąś stronę rosyjską, czy ukraińską, gdzie są prezentowane własne zbiory. Podobnie jest w Anglii.
 lalka w głębi (druga od prawej) ma spódnicę uszytą jeszcze z tkaniny w stylu połowy XVII wieku, jakieś lata 60'





















 Ta sukienka jest częściowo uszyta współcześnie. Tylko żółta tkanina jest oryginalna no i sama lalka.


 ta ma na 100% współcześnie uszytą sukienkę. Oryginalna jest sama lalka i być może kapelusz.

W Ameryce robiono całą masę czarnych lalek, właśnie pod koniec XVIII wieku.

niedziela, 3 czerwca 2012

tkaniny firmy Rubelli

W weneckim pałacu Corner Spinelli mieści się kolekcja tkanin zabytkowych, od średniowiecza po secesję, oraz niemal stuletnia firma, produkująca tkaniny pod szyldem Rubelli. Włochy z Wenecją na czele zawsze przodowały w produkcji wyszukanych tkanin, zachwycających splendorem, nowatorskimi projektami i wysokim poziomem technologicznym. Do dzisiaj weneckie manufaktury, produkujące tkaniny na wzór historycznych, mogą konkurować najwyżej z Lyonem i nielicznymi podobnymi ośrodkami, gdzie muzealne kolekcje gromadzone są obok krosien i wzorników, które w każdej chwili mogą zostać uruchomione, by na potrzeby pałaców i wyjątkowych nabywców odtworzyć dawne wzornictwo z wykorzystaniem tradycyjnych technik. Włochy przodują dzisiaj w wytwórstwie tego typu tkanin, oraz produkcji nowych, projektowanych przez wyjątkowych artystów, którzy łączą swą historyczną wiedzę, z potrzebami nowoczesnych wnętrz. Rubelii jest jednym z takich miejsc, gdzie można zamówić tkaniny odtwarzane, lub historycznie stylizowane, w najlepszym gatunku. Ta firma realizuje zamówienia dla wysokobudżetowych filmów (jedna i z ich tkanin była wykorzystana na suknię Marii Antoniny w  filmie Copoli), pałaców, muzeów, teatrów (loże w La Scala, odbudowa La Fenice, Albertina Museum, inne teatry włoskie, posiadłości w Dubaju, posiadłości królewskie, gigantyczna kurtyna w teatrze Bolshoi). Poniżej kilka przykładów z ich katalogów:
 Lampasy w stylu bizarre z metalowym broszowaniem, stylizacja, lub odtwórstwo z przełomu XVII i XVIII wieku (w stylu Lemana)



 Te tkaniny nie są drukowane jak większość tego typu, ale broszowane luźnym wątkiem lisere. Stylizacja, lub odtwórstwo z drugiej połowy XVIII wieku

 tkaniny lansowane tęczowo, chyba właśnie jedna z tych wykorzystana była w Marii Antoninie, są odtworzone, lub wzorowane na drugą połowę XVIII wieku. Podobny przykład mamy w Muzeum Narodowym w Warszawie (suknia angielska)

 Brokatele stylizowane, lub odtwarzające wzornictwo z XVII wieku, lub początku XVIII (ewentualnie historyzującej tkaniny wiktoriańskiej, ale raczej nie)

 pasiasty jedwab z lansowanymi osnowowo białymi paseczkami jak w latach 70' XVIII wieku
 Lampasy stylizowane za pewne na projekty Mariano Fortuny'ego, inspirowane wczesnośredniowieczną biżuterią



 i kilka pięknych zdjęć z ich katalogu, pokazujące nowoczesne tkaniny




sobota, 2 czerwca 2012

Chanel 2013

Możemy się spodziewać, ze przyszła wiosna i lato będą inspirowane stylem rokoko. Kilka dni temu w ogrodach Wersalu odbył się pokaz mody Chanel inspirowany modą końca XVIII wieku, oraz przebrzmiałym filmem Copoli. Temat rokokowy jest obecnie bardzo trudny, przeniknął bowiem do kiczowatych stylizacji z Harajuku, tandetnego komiksu, filmów dla nastolatek i teledysków. Jak poradziła sobie z tym znana marka? Moim zdaniem pół na pół. Odwołania do filmu, z którego kadr gościł na okładce Vogue już ładnych parę lat temu, nie był chyba najlepszym pomysłem. Kolory pastelowe nie do końca wpisują się w paletę popularną w tamtych latach, mieszanka błękitu i fioletu, bardziej kojarzy mi się z latami 70', ale XX wieku. Podejrzewam, że nie jest to skojarzenie przypadkowe. Makijaże, fryzury i ogólna stylizacja przywodzi na myśl glam rock i kadry z filmu "Velvet Goldmine":
Fryzury, makijaże, kolory, są tu te same. Mamy więc do czynienia z rokoko przefiltrowanym przez pop kulturę sprzed 40 lat. Do tego złote creepersy, ciężkie i przesadne kokardy z falbanami, a wszystko to w oprawie elektronicznego hip hopu. To co jeszcze narzuca się mojej wyobraźni, gdy oglądam pokaz, to słynna manga "Aż do nieba, czyli tajemnicza historia Polski":
I generalnie kultura europejska w wyobrażeniu japońskich nastolatek. A teraz kadry z pokazu:
To tylko cześć przykładów, pokaz był długi, nie chciało mi się robić więcej zdjęć, można zobaczyć wszystko na stronie Chanel. Im dalej w las tym mniej związków z XVIII wiekiem, chociaż niektóre rzeczy bardzo mi się podają, ale zdecydowana większość raczej nie nadaje się do chodzenia. Sporo tu kiczu - tajnej broni mody, która podbija serca mas. Dryga część pokazu to splendor w stylu Chanel: złoto, marynarki, angielska wełna, między glam rockiem, hip hopem, Margaret Tacher i Marią Antoniną.

piątek, 25 maja 2012

ZAPRASZAM

Zapraszam serdecznie na wystawę końcową ASP w Warszawie, która odbędzie się 1 czerwca o godzinie 18:00. Szczególnie miło mi będzie gościć na wydziale scenografii (czerwony pałac na Krakowskim Przedmieściu)

wtorek, 1 maja 2012

PFFFF!

PHA HA HA HA HA HA HA!!!!!!!!!!

a poniżej przykład czegoś co nie jest dla odmiany tandetą. Włochy połowa XV wieku . MET