środa, 3 września 2014

NOWE NICI JEDWABNE DO HAFTU

Moi mili, mam przyjemność ogłosić, że obecnie mam już 31 kolorów jedwabnych nici do haftu na sprzedaż, myślę, że jest to już pełna oferta i na razie nie planuję sprowadzać kolejnych, ale też nie mam skąd. Jestem też przekonana że dysponuję najlepszymi nićmi w Polsce, a potwierdziło się to, kiedy wypróbowałam je przy pracy. Zaczęłam haftować kołnierzyk do mojego nowego projektu i okazało się, że haft tymi nićmi to prawdziwa przyjemność - o wiele większa niż w przypadku nici bawełnianej, czy wiskozowej. Efekt jest niesamowity, luźny skręt nici, po wprowadzeniu w tkaninę zaciera się i haft wygląda na prawdę jak historyczny. Jednolita, atłasowa powierzchnia, delikatna w dotyku i połyskliwa ma w sobie niesamowitą szlachetność, ten efekt jest niemożliwy do uzyskania z nicią bawełnianą ani nawet wiskozową. Jestem zachwycona i nareszcie po latach znalazłam odpowiednie nici, dokładnie takie jakich używało się historycznie. Kolory też są odpowiednie, pasują do różnych epok i różnych stylów. 
Poniżej prezentuję dostępne kolory, zainteresowanych kupnem proszę o kontakt, lepszych nici nie ma w Polsce, a i za granicą trudno takie znaleźć:








poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Kolejna suknia do filmu "Odjazd na Cyterę" - a la Maintenon

W sobotę zrobiliśmy sesje dwóch sukien: jeszcze raz błękitnej z rakiem, ale tym razem na Marii Lengren, która wystąpi w niej w filmie, oraz "czarnej" sukni dla postaci madame de Maintenon, w którą tymczasowo wcieliłam się sama. Ponieważ tej drugiej sukni jeszcze nie pokazywałam, postanowiłam od niej zacząć. Jest to klasyczna mantua -  jedna z dwóch kreacji do filmu które były niemal dokładną rekonstrukcją historyczną. 


Wszystkie zdjęcia są autorstwa Magdaleny Nurzyńskiej. Proszę o ich nie kopiowanie i nie publikowanie bez naszej zgody. 








Różaniec do sukni zrobiłam ze szklanych pereł z lat 50' i starego krzyżyka. Krzyż maltański jest brosza firmy Trofari


Inspiracją sukni był ten obraz:

Nieznana dama, nieznany autor Metropolitan Museum około 1710

polecam mój stary artykuł na temat vanitas w modzie. Starałam się oddać ducha tego stylu  w mojej sukni:

wszystkie kostiumy do filmu:


wtorek, 5 sierpnia 2014

Błękitna suknia sesja próbna

Błękitna suknia z rakiem jest już prawie gotowa i nie mogłam sobie odmówić żeby ją zmierzyć, to mój ulubiony kostium do filmu "Odjazd na Cyterę". A w sobotę zrobimy z nią już profesjonalna sesje na aktorce - mojej przyjaciółce Marii Lengren, która już dawno, dawno, dawno temu zainspirowała mnie do stworzenia tej kreacji. A zatem poznajcie mnie w nowej odsłonie madame de Monbazon, fot. Magdalena Nurzyńska:






 

zdjęcia wcześniejszych etapów pracy nad suknią:

haft z rakiem

tkanina i projekty sukni

wszystkie kostiumy do filmu:

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

RZYMSKA ZBROJA - ZRÓB TO SAM ;)

Dzisiejszy wpis będzie trochę sentymentalny, natrafiłam na stare zdjęcia ze współpracy z Akademią Teatralną, robiłam wtedy kostiumy do opery studenckiej "Koronacja Poppei". Pomagała mi jako asystentka koleżanka Kasia Sałdak, obecnie pracująca stale jako kostiumograf filmowy. Do spektaklu zrobiłam między innymi trzy napierśniki żołnierskie tanim i sprytnym sposobem. Zobaczcie jak:


Najpierw znalazłam na allegro tanie wytłoczki manekinów, takie jak były w latach 90' na bazarach. Następnie oklejałam je na zasadzie pozłotnictwa arkuszami metalowymi z cienkiej miedzi.


Potem postarzanie. Patynowałam zwykłą brązową farbą akrylową, suchym pędzlem.



Efekt prawie końcowy. Potem oczywiście manekiny zostały pocięte: odcięliśmy szyję, ramiona i dół od brzegu miedzi. Tak powstał napierśnik. Wystarczyło dodać troczki do przywiązania do śpiewaka.


A to właśnie kolega w roli Ottona, w kostiumie z powyższym napierśnikiem. Oczywiście w bardziej "klimatycznym" oświetleniu sceny wygląda to inaczej ;)


I jeszcze srebrny napierśnik dla przykładu, robiony tą samą metodą. Chyba mam te stroje jeszcze gdzieś w piwnicy ;D









środa, 30 lipca 2014

Zielona suknia - sesja przymiarkowa

Chciałabym dzisiaj zaprezentować zdjęcia (autorstwa Magdaleny Nurzyńskiej) z sobotniej sesji przymiarkowej zielonej sukni. Ostatnio nie mam czasu robić starannych sesji zdjęciowych moim kostiumom, więc pomyślałam, że przymiarka będzie dobrą okazją, żeby udokumentować kolejny etap pracy na filmem "Odjazd na Cyterę". Co prawda te zdjęcia również nie są obrobione, ale przynajmniej widać na nich co nieco. Modelka jest Anna Żebracka, która również wystąpi w tej sukni w filmie. Brakuje jej tylko makijażu i odpowiedniej fryzury z nakryciem głowy. A więc zaczynamy od koszuli, gorsetu (wykorzystałam do przymiarki gorset od innej sukni) i bawetu:




Koszulę uszyłam z jedwabnego szyfonu. Niestety dopiero jeden rękaw jest gotowy. Bawet przykryłam "srebrną" koronką. Niestety nie jest metalowa, przez co jest zbyt wiotka, ale wyhaftowałam na niej faliste wstęgi za pomocą metalowej nici, oraz z wykorzystaniem zabytkowej metalowej pasmanterii i metalowych cekinów.


Spódnica powstała z jedwabnego żakardu z motywem butelkowej mory na śliwkowym tle. Piękna tkanina! Uwielbiam ją!




Drapowanie trenu sukni wierzchniej, czyli mantui...


Suknia wierzchnia powstała z tafty malowanej wcześniej we wzory w stylu bizarre. Możecie zobaczyć zdjęcia tkaniny tu:
http://fashion-hi-story.blogspot.com/2014/03/tkanina-do-filmu.html


No i proszę, Anna w sukni wierzchniej, ale jeszcze nie upiętej, czyli po domowemu. Czasami wolę taki sposób noszenia mantui albo deszabilki, zamiast upinania ich do ostatecznej formy. Na zdjęciu widać, że rękawy nie są gotowe.


Czyż taka rozpięta suknia nie wygląda wspaniale?


A tu już dopasowana do gorsetu...


drapowanie, drapowanie...



Już udrapowana. oto efekt końcowy.


Część podszewki wykonana jest z szerokiej, jedwabnej wstążki morowanej mieniącej się na butelkowo - śliwkowo, dla uzupełnienia kompozycji pościłam jeszcze  tyłu swobodnie fragment tej wstążki. Lubię bardzo to ostatnie zdjęcie. gdyby nie ja w spodniach hakama, Anna wyglądałaby jak XVII wieczna dama na tle ogrodu.

poniedziałek, 21 lipca 2014

Ostatnia tkanina do filmu "Odjaz na Cyterę"


 
Ostatnia malowana tkanin do filmu "Odjazd na Cyterę" już gotowa. Niedługo powstanie z niej suknia - płaszcz do kreacji z czerwonym rakiem. Tak wyglądał projekt całego kostiumu:


Detale obrazu:


haft z rakiem możecie obejrzeć tu:
http://fashion-hi-story.blogspot.com/2014/03/nowy-haft-do-filmu.html

ale zapraszam również do przejrzenia albumu "kostiumy do filomu Odjazd na Cyterę" na stronie:
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.300753720072092.1073741829.297233617090769&type=3

Moja tkanina w efekcie wygląda tak:



Była najbardziej pracochłonna ze wszystkich jakie robiłam do tej pory, nie tylko ze względu na wielkość (3,5 x 1,5 m), ale również komplikację motywów, które wymagały użycia około 10 różnych szablonów i całego miesiąca pracy. Mamy tu trzy kolory w tym szaro - błękitny, jasno - koralowy, oraz srebrny z farby wykonanej ze sproszkowanego metalu, dzięki temu motywy przepięknie się mienią jak widać na zdjęciach. 



Pierwowzorem mojej tkaniny, był jeden z moich ulubionych jedwabi w zbiorach Metropolitan Museum. Jest to francuski adamaszek w stylu bizarre w fazie abstrakcyjnej, zaprojektowany najwyraźniej pod wpływem wyrobów włoskich co można ocenić ze względu na dynamiczną kompozycje, bogate zastosowanie srebra, oraz morskie inspiracje. Kolory są niesamowite. Jestem zadowolona z mojej pracy, ale uważam, że w prównaniu do oryginału, moja tkanina zdecydowanie blednie;)