wtorek, 9 lutego 2016

Pawilony ogrodowe w ilustracjach rekonstruktorskich Andrew Zegi i Berndta Damsa

W nawiązaniu do poprzedniego posta, chciałabym zaprezentować prace dwóch historyków architektury, którą podziwiam już od dawna, która mnie inspiruje i olśniewa. Andrew Zega i Berndt Dams od kilku lat tworzą ilustracje, będące rekonstrukcją historyczną nieistniejących już budynków i małej architektury ogrodowej, lub dokumentacją tych, które przetrwały, a niekiedy nawet owocem wyobraźni autorów. Swoje prace wydają w ekskluzywnych albumach, których ceny niestety są zniechęcające; np. album zawierających ilustracje pawilonów ogrodowych z Wersalu i Marly kosztuje 700$, a album z pawilonami w stylu chinoiseries aż 750$. To sprawia, że przeciętny pasjonat kultury XVII i XVIII wieku, nie może sobie pozwolić na zakup tych wspaniałych publikacji i prawdopodobnie sama, również nigdy nie wejdę w ich posiadanie. To mało humanistyczne podejście, możemy sobie jednak nieco powetować dzięki dość dużemu przeciekowi tych ilustracji do sieci. Zachęcam wszystkich żeby wyszukiwali uje raz na jakiś czas, ponieważ pojawiają się ciągle nowe, a są one bardzo rozwijającą inspiracją i kopalnią wiedzy o estetyce i wyobraźni artystycznej w naszych ulubionych epokach. Jedynym sposobem na zrozumienie minionej epoki,. jest ciągłe chłonięcie umysłem i zmysłami, jej najbardziej wybitnych dzieł. Pozwala to nie tylko zebrać duża wiedzę, ale również nabrać wyczucia i trafnej intuicji co do gustów i mentalności ludzi dawnych czasów. Dzięki temu, łatwiej jest samemu datować zabytki, określać z jakiego rejonu pochodzą, a także samem tworzyć w duchu epoki, nawet jeżeli są to projekty uwspółcześnione. Wyrabia to również wyrafinowany gust i możliwość zachwytu nawet nad dziełami trudnymi w odbiorze, nie zrozumiałymi pod względem estetycznym dla współczesnego człowieka. Ale koniec filozofowania i czas pooglądać kilka przykładów ilustracji Berndta Damsa i Andrew Zegi. 

Chcę jeszcze zaznaczyć, że z mojego doświadczenia wynika, że wiele osób, nawet interesujących się historią sztuki XVII i XVIII wieku, widząc takie ilustracje, bardzo często powątpiewa w to, że przedstawiają one realne budynki. Wynika to z tego, że przetrwało niewiele takich pawilonów, a ponad to, są one tak ekstrawaganckie, tak wyrafinowane, że czasem nie mieści nam się w głowie, jak bogata wyobraźnie mieli dawni artyści i jaki rozmach miała dawna arystokracja. Dlatego też, w celach nieco pedagogicznych, wybrałam do prezentacji wyłącznie ilustracje przedstawiające prawdziwe budynki:

pagoda ogrodowa, której nie udało mi się zlokalizować, wygląda mi jednak na niemieckie klimaty ;)


egzotyczna karuzela w ogrodach wersalskich



altana ogrodowa w Clagny we Francji


altana ogrodowa w Wersalu


kolejna podobna altana, której nie udało mi się zlokalizować, ale wygląda bardzo frnacusko.

 grotto gdzieś we Włoszech - totalne mistrzostwo i moje ulubione strukturalne tynki skałopodobne w niszach, a do tego zwieńczenie w stylu ogrodów Bomarzo.


pawilon turecki w Schonbrunn
pagodowa altana, której nie udało mi się zlokaliwać


mini pagoda w Bonelles



 Kolejny piękny budynek, którego niestety nie umiem zlokalizować.



 Chinoise w Oggersheim projektu Paula Egella z 1750


Kolejny przepiękny, późno barokowy budynek z tynkami naśladującymi skałę, tym razem nimfeum we Francji w Wideville :)


namiot czerwony, dla mnie niezidentyfikowany

pagoda w Rheinsberg w Niemczech



namiot turecki w Parc Nonceau w Paryżu

namiot chiński w ogrodach Wersalu

budynek oranżerii w stylu egzotycznym


wielki namiot w Wersalu

budynek naśladujący porcelanową wierzę w Nankinie znaną Europejczykom z rycin Nieuchoffa. Takie wierze budowano w wielu ogrodach europejskich a niektóre przetrwały do dziś, 


pagoda złota w Potlow


Budynek chinoiserie w Potlow (zwróćcie uwagę na wazy z koralowcami :) )


pagoda zielona w Potlow

Jeżeli wciąż wyobrażacie sobie, że te budynki są tak niesamowite, że aż nie prawdziwe, to wyobraźcie sobie, że tak daleko posunięta ekstrawagancją była nie tylko domeną władców, ale bardzo powszechna modą wśród arystokracji, nawet na poziomie hrabiowskim i to w całej Europie. Rozmach i wyobraźnia, niemal nie miały granic, również w pałacowych wnętrzach. A jeśli nie przekonują Was ilustracje, to przygotowałam kilka zdjęć związanych z tematem. Oczywiście nie wyczerpują one tematu i jest ich zaledwie kilka, ale przynajmniej stanowią dobre uzupełnienie do powyższych rysunków. 


pawilon turquerie Francja


namiot tuquerie Anglia

angielska ptaszarnia

pawilon pagodowy Francja


słynna ananasowa wieża w Dunmore w Szkocji


Budynek w Wideville we Francji, który powyżej został tez zaprezentowany na ilustracji.


grota atlantów w Surrey w Anglii (zdjęcie przedwojenne, obecnie nie istniejąca)

Tak jak mówiłam, to zaledwie kilka przykładów, nie chce tez, żeby ten post ciągnął się w nieskończoność jak barokowa serpentyna, mam jednak nadzieję, że dla jednych będzie to inspiracja, a dla innych skromna lekcją i że każdy coś z tego wyciągnie. Oczywiście, trzeba pamiętać, że trendy egzotyczne w sztuce europejskiej nie były jedynymi i oprócz tego typu szalonych wnętrz i pawilonów, projektowano również bardziej klasyczną architekturę, którą doskonale znamy, ponieważ jej przykłady zachowały się w większej liczbie i w swoich epokach stanowiły przeważająca większość. Zależy mi jedynie na tym, żeby pokazać, że te bardziej ekstrawaganckie rozwiązania nie były jedynie czymś marginalnym, ale stanowiły poważny trend. Do tego stopnia, że w każdej liczącej się rezydencji musiały być pokoje o tematyce egzotycznej i pawilony ogrodowe w stylu chińskim, tureckich, lub skalno - głębinowym (upraszczając). Stąd warto myśleć o dawnych epokach zawsze z otwartym umysłem, porzucając schematu i stereotypy. Ja zawsze wychodzę z nastawieniem, że poziom artystyczny i intelektualny współczesnego świata, nie może dorównać rzeczywistości historycznej, dzięki temu daje się nieustannie, pozytywnie zaskakiwać i olśniewać śladom dawnej europejskiej kultury ;) 

3 komentarze:

  1. Mogłabym wpatrywać się w te ilustracje godzinami! Większości z nich nie znałam, a są naprawdę niesamowite! I naprawdę nie jestem w stanie zrozumieć cen tych albumów - nie wiesz może, skąd one wynikają? Swoją drogą jak czytam różne opisy ubiorów i fryzur z XVIII wieku też boleję nad niezwykle ograniczonym sposobem postrzegania mody tego stulecia, wynikającym tylko i wyłącznie z faktu, że większość najbardziej szalonych sukien i fryzur zachowało się tylko na karkach pamiętników, a nie chociażby na portretach... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że podobają Ci się te rzeczy i że mogłam pokazać Ci coś, czego jeszcze nie widziałaś. Wydaje mi się, że ceny mają wywołać wrażenie wyjątkowo luksusowej publikacji, ale nie podoba mi się to podejście i fakt, że nie wydali też jakiejś tańszej wersji np z miękka okładka, tak dla ludzi. Zaintrygowalas mnie tymi sukniami z pamiętników, czy możesz podać jakiś przykład? Czytałam tyle pamiętników. A opisy sukni były zawsze lakoniczne

      Usuń
  2. Ilustracje Zegi były dostępne w TK Maxie.

    OdpowiedzUsuń