poniedziałek, 8 września 2014

Zdjęcia z planu filmowego "Odjazd na Cyterę"

W niedzielę skończyliśmy zdjęcia do filmu "Odjazd na Cyterę". Praca nad montażem i udźwiękowieniem rozpocznie się w październiku lub listopadzie, a film będzie gotowy w styczniu. Na razie postanowiłam wrzucić kilka zdjęć z planu, które mają styl reportażu. Juz niedługo opublikuje ich więcej. Ich autorką jest Magdalena Nurzyńska. 




Na zdjęciach nasze aktorki: Magdalena Jabłońska, a poniżej Anna Żebracka.


W tle nasz operator Miłosz Hermanowicz i trzecia aktorka Marta Weronika.



Operator Miłosz Hermanowicz w pejzażu.



Cała ekipa razem z Marią Lengren 



Marta Weronika w czerwonej sukni




Ciocia de Sevigne i ciocia de Rambouillet




Anna Żebracka w zielonej sukni




Nasza niezastąpiona Romy Julia Stępniewska, organizatorka produkcji.






Poniżej wspaniała fryzura, która wyszła zupełnie przez przypadek i kolczyki z nieregularnej perły, które zrobiłam w komplecie do koralowca na staniku.








Maria Lengren w stroju Monbazon przed i po...







środa, 3 września 2014

NOWE NICI JEDWABNE DO HAFTU

Moi mili, mam przyjemność ogłosić, że obecnie mam już 31 kolorów jedwabnych nici do haftu na sprzedaż, myślę, że jest to już pełna oferta i na razie nie planuję sprowadzać kolejnych, ale też nie mam skąd. Jestem też przekonana że dysponuję najlepszymi nićmi w Polsce, a potwierdziło się to, kiedy wypróbowałam je przy pracy. Zaczęłam haftować kołnierzyk do mojego nowego projektu i okazało się, że haft tymi nićmi to prawdziwa przyjemność - o wiele większa niż w przypadku nici bawełnianej, czy wiskozowej. Efekt jest niesamowity, luźny skręt nici, po wprowadzeniu w tkaninę zaciera się i haft wygląda na prawdę jak historyczny. Jednolita, atłasowa powierzchnia, delikatna w dotyku i połyskliwa ma w sobie niesamowitą szlachetność, ten efekt jest niemożliwy do uzyskania z nicią bawełnianą ani nawet wiskozową. Jestem zachwycona i nareszcie po latach znalazłam odpowiednie nici, dokładnie takie jakich używało się historycznie. Kolory też są odpowiednie, pasują do różnych epok i różnych stylów. 
Poniżej prezentuję dostępne kolory, zainteresowanych kupnem proszę o kontakt, lepszych nici nie ma w Polsce, a i za granicą trudno takie znaleźć:








poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Kolejna suknia do filmu "Odjazd na Cyterę" - a la Maintenon

W sobotę zrobiliśmy sesje dwóch sukien: jeszcze raz błękitnej z rakiem, ale tym razem na Marii Lengren, która wystąpi w niej w filmie, oraz "czarnej" sukni dla postaci madame de Maintenon, w którą tymczasowo wcieliłam się sama. Ponieważ tej drugiej sukni jeszcze nie pokazywałam, postanowiłam od niej zacząć. Jest to klasyczna mantua -  jedna z dwóch kreacji do filmu które były niemal dokładną rekonstrukcją historyczną. 


Wszystkie zdjęcia są autorstwa Magdaleny Nurzyńskiej. Proszę o ich nie kopiowanie i nie publikowanie bez naszej zgody. 








Różaniec do sukni zrobiłam ze szklanych pereł z lat 50' i starego krzyżyka. Krzyż maltański jest brosza firmy Trofari


Inspiracją sukni był ten obraz:

Nieznana dama, nieznany autor Metropolitan Museum około 1710

polecam mój stary artykuł na temat vanitas w modzie. Starałam się oddać ducha tego stylu  w mojej sukni:

wszystkie kostiumy do filmu:


wtorek, 5 sierpnia 2014

Błękitna suknia sesja próbna

Błękitna suknia z rakiem jest już prawie gotowa i nie mogłam sobie odmówić żeby ją zmierzyć, to mój ulubiony kostium do filmu "Odjazd na Cyterę". A w sobotę zrobimy z nią już profesjonalna sesje na aktorce - mojej przyjaciółce Marii Lengren, która już dawno, dawno, dawno temu zainspirowała mnie do stworzenia tej kreacji. A zatem poznajcie mnie w nowej odsłonie madame de Monbazon, fot. Magdalena Nurzyńska:






 

zdjęcia wcześniejszych etapów pracy nad suknią:

haft z rakiem

tkanina i projekty sukni

wszystkie kostiumy do filmu:

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

RZYMSKA ZBROJA - ZRÓB TO SAM ;)

Dzisiejszy wpis będzie trochę sentymentalny, natrafiłam na stare zdjęcia ze współpracy z Akademią Teatralną, robiłam wtedy kostiumy do opery studenckiej "Koronacja Poppei". Pomagała mi jako asystentka koleżanka Kasia Sałdak, obecnie pracująca stale jako kostiumograf filmowy. Do spektaklu zrobiłam między innymi trzy napierśniki żołnierskie tanim i sprytnym sposobem. Zobaczcie jak:


Najpierw znalazłam na allegro tanie wytłoczki manekinów, takie jak były w latach 90' na bazarach. Następnie oklejałam je na zasadzie pozłotnictwa arkuszami metalowymi z cienkiej miedzi.


Potem postarzanie. Patynowałam zwykłą brązową farbą akrylową, suchym pędzlem.



Efekt prawie końcowy. Potem oczywiście manekiny zostały pocięte: odcięliśmy szyję, ramiona i dół od brzegu miedzi. Tak powstał napierśnik. Wystarczyło dodać troczki do przywiązania do śpiewaka.


A to właśnie kolega w roli Ottona, w kostiumie z powyższym napierśnikiem. Oczywiście w bardziej "klimatycznym" oświetleniu sceny wygląda to inaczej ;)


I jeszcze srebrny napierśnik dla przykładu, robiony tą samą metodą. Chyba mam te stroje jeszcze gdzieś w piwnicy ;D